Część IV
Rozdział IV
Beneco znalazł kawałek taśmy i dość sporej wielkości folię. Pierwsza próba przyklejenia folii do okna zakończyła się niepowodzeniem, a to z powodu nie wygodnej pozycji, w jakiej trzeba było przyklejać taśmą folię, mianowicie, Beneco stał na obrotowym krześle, które kręciło się bez przerwy. Ostatecznie bohater postanowił wyjść na parapet. Tym razem wszystko szło jak po maśle i gdy był już koniec owego przyklejania nagle Beneco ujrzał ogromny i oślepiający promień. Z ciekawością przyglądał się zjawiskowemu wydarzeniu. Z rozświetlonego punktu zbliżającego się do niego wyłoniła się postać kobiety ubranej w jasną, długą rozświetloną suknię wyłożoną diamentami. Mimo, że postać wyglądała, co najmniej dziwnie to Beneco nie czuł strachu. Gdy była już na wyciągnięcie ręki otworzyła perłowe usta. Wypowiedziała niewyraźnie słowa „zostałeś wybrany”. Opadła mgła, jaka towarzyszyła przybyszowi. Beneco słysząc to zadał pytanie:
-Kim jesteś, wypowiadając ręce mu drżały?
-Jestem Lorena,
-Co tu robisz, do czego jestem wybrany?
-Jestem twoim opiekunem, a zostałeś wybrany do walki ze złem
Słysząc takie słowa każdy normalny człowiek zacząłby się śmiać i z pewnością odpowiedziałby żeby owa zjawa dała sobie spokój. Niestety nie dało się tak łatwo spławić Loreny, a po drugie zwykła ciekawość skłoniła Beneco’a do dalszej konwersacji.
- co to ma znaczyć?
Lorena patrząc głęboko w oczy Beneco’a spokojnie zaczęła opowiadać:
- Na świecie jest wiele zła i dlatego kilka set lat temu w starożytnej Japonii zwołano naradę starszyzny, która ofiarowała swoje życie dla wojowników, którzy mają za zadanie bronić berła i czasów, w których cały świat będzie nazwany kryształowym.
Beneco nie mógł wypowiedzieć ani jednego słowa, a to z powodu natłoku myśli.
-i co ja mam niby robić?, Zapytał, Beneco
-otrzymujesz teraz znamię rady Jang, musisz tylko wyrazić na to zgodę, pamiętaj jednak, że wiąże się to z wielką odpowiedzialnością. Przyjmując znamię przyjmujesz wielką moc, której próbkę miałeś dzisiaj w szkole na długiej przerwie.
-a, więc to byłaś ty?
-można tak powiedzieć, tylko niezwykle wrażliwe osoby mogą dostąpić takiego zaszczytu, a więc teraz zadam ci pytanie, na które musisz odpowiedzieć: „Czy ty Beneco chcesz przyjąć znamię rady Jang, będziesz na każde wezwanie i będziesz zawsze walczył w słusznej sprawie?”
-Tak…
W tym momencie zadzwonił budzik i Beneco zaczął wybierać się do szkoły, jednak w myślach miał cały czas dzisiejszy sen.
life 11/06/2007 17:34:48 [Powrót] Skomentuj PLZ!
